Dla U. i D.

 

Jeszcze jedno słowo, jeden gest.

Balansując uparcie nad tą linią

Przekroczyć ją? A może to tylko test?

Tak, gwałć mnie słowami, tą podłą miną.

Zmuś mnie do popełnienia błędu.

Tak, nasycaj mnie gniewem!

Prowokuj, drażnij, nie roztrwaniaj pędu

Upajaj się moją bezsilnością, cierpieniem

O tak, bardziej balansujmy nad linią krytyczną

Żebyśmy znów zostali samotni z blizną

Z kolejnym bagażem grzechów na plecach

I w pizdu poszły nasze marzenia o dzieciach

 

M.M.