To my – biedni choć bogaci
Pięknie ubrani, intelektualnie elitarni
Nie stac nas na nic – oprócz prochów i modnych gaci.
Królowie przedmieść – niepoprawnie w sobie zakochani.

Tanie, ale dobre czy dobre bo tanie?
Banialuki rodzicom na dobranoc opowiadane.
Kolejne awangardowe na uczelnie zadanie
Wyuczone pół-zagadnienia, robotnicze życie już dawno zapomniane.

Zagubieni w czasie, utopieni w młodości.
Oślepieni blaskiem nocnego miasta.
Klub, seks, dragi wątpliwej jakości
Droga do piekła nigdy nie była tak wyboista.

Królowie przedmieść, nowoczesna awangarda.
Żałosna podróbka postarystokratycznej gromadki.
Nieszukamy na niebie gwiazd bo w naszych oczach każdy to gwiazda.
Nasze życie płynie, choć to bardziej gra w statki.

M.M.