Pokusa, niecierpliwość, strach. Szach i Mat.

ogarnięty mrokiem, wszechobecnym jadem
pozostawiony sam sobie, zapomniany w chwale
zaczynam rozumieć – łączyć się ze światem
a świat ten piękny jak martwe korale

śmierć jest pięknem niczym ogrom oceanu
niekończącym się spokojem jak fale tsunami
otoczony czernią i niekończącymi się snami
dążąc do prostoliniowego stanu

Kipią we mnie uczucia, nie pierszy i nie ostatni raz
Chciałbym odejść, lecz Bóg mówi do mnie to „jeszcze nie czas
Skończ to co zacząłeś, pomóż ludzkości ocalić świat”
A wtedy przyszedł szatan i rzekł „Szach i Mat”

Pistolet wypalił
A Szatan Boga obalił

M.M.