Nie wiesz gdzie jestem, a ja siedzę
Siedzę, słucham i patrzę na Ciebie jak w transie
Może mnie nie pamiętasz
Może nie wiesz o moim istnieniu – ale jestem.

Tęsknię, gdy Cię nie widzę
Każdym dźwiękiem z Twych ust żyję
Twe słowa echem odbijają się w mojej głowie
Pozwalają przeżyć chwile najgorsze

Samobójcza monotonia, wiara w miłość Platońską
Szukanie Ciebie i sensu twych słów w każdym aspekcie życia
Dzięki temu żyję, dzięki Tobie będąc martwym
Nie umieram bardziej.

 

M.M.