Niepokój artysty, dziwne odgłosy kołaczące się po głowie. Jazzowa progresja? II V I.

 

Szelest przestrzeni, odgłosy życia

Niepozornie odległe atakują zawzięcie

Ciche odgłosy niepewnego spokoju

A B C D… Jedne z liter piszących życie

 

 

Depcze po palcach rozlanych na klawiaturze

Strach przed końcem, sterylnością dźwięku

Przed kolejnym loopem nie improwizowaną frazą

A wyuczoną improwizacje, która się nie leje.

A stoi.

 

E G H – zabawa trwa

A c e – czas powoli kończy się

F g c – majtają się po bokach zaplątane końce

Czekają – w dysonansie błagają o rozwiązanie

 

M.M.