UWAGA NOWY PROJEKT

https://www.facebook.com/mowcy.kultury

Blog oczywiście zaniedbany nie bedzie ale na fanpagu jest nas trzech i będzie weselej i częściej, Dzieki wam wszystkim że jesteście.

 

Namaluj mi obraz, niech znaczy więcej niż 1000 słów
Zrób dla mnie wino o smaku Twoich malinowych ust
Napisz dla mnie wiersz, który zmieni mój gust
Powiedz coś czym się wyróżnisz pośród tłumu głów

Bądź przy mnie – wśród cieni i mgieł
Opowiedz mi swój niedokończony sen
Pozwól cieszyć oczy kolekcją swych dzieł
A jeśli nie możesz – zostaw mi chociaż swój cień

A jeśli nie chcesz już żyć
Wejdźmy do wanny pełnej gorącej wody
Niech żyletka płynie i dzieje się co ma być
Wypijemy wino dla śmierci osłody

 

M.M.

Luźne przemyślenia walka ze sobą

Jak śmiesz milczeć mi prosto w oczy

Jak śmiesz wlewać jad w usta moje

Okrutnych liter raniące zdroje

Doigrałaś się – śmierć już po Ciebie kroczy

 

To nie lament i nie histeria

To poezja raniąca jak ostrze skalpela

Rozrywająca wnętrze Listeria

Beznamiętnie kończąca życie Shigella

 

To nie pojednanie

to ostatniego ciosu zadanie.

Już Cię w moim życiu nie ma

To była kwestia jednego skinienia

 

M.M.

Kto wie ten wie, ze do niego jest ta fraszka.

Odrzucilem nienawiść, gorzkie żale.
Zostawiłem za sobą zawiść i wyrzuty.
Patrzę na was- brudnych i biednych,
Brudnych duszą, biednych rozumem.

Odchodzę od was i nie żal mi niczego.
Tyle od zawsze mam wam do powiedzenia.

M.M.

Usłysz, zobacz, poczuj

Wszystkiego Najlepszego.

 

Usłysz niemy krzyk wyrywający się z mojej piersi

Nie słyszysz? Może nie chcesz usłyszeć prawdy

Nie widzisz? spalam się jak Feniks na żerdzi

Spalam się w ogniu Twojej głuchej zdrady

 

Nie słyszałaś krzyku, teraz nie widzisz ognia?

Jak można nie widzieć tego co pali moją duszę

do nieskończonej czarności. Serce – ostatnia pochodnia

podtrzyma chwilę światłość po tym jak na zawsze zniknie…

 

Widzę po Tobie, że jak głaz zostajesz niewzruszona

Nie zasłużyłem na samotność którą od Ciebie dostaję

Nie czujesz ognia, bólu, żalu. BOŻE?! Na chuj mi ona?

Nie zasłużyłem na samotne cierpienie, gorzkie żale.

 

M.M.