Bez kategorii

Ktoś inny

Chciałem być kimś… Kimś zupełnie innym

Nie wiem czy dla Ciebie, czy raczej dla siebie

Teraz patrzę na świat zupełnie inaczej

 

Stałem się kimś próżnym

kimś kto szuka znaków na niebie

tak się nie zachowują ludzie… raczej

 

Zrobiłbym wszystko żeby żyć normalnie

Ale nie umiem, te okoliczności są silniejsze

miażdżą mnie, ale dają odetchnąć przynajmniej

te krótkie chwile radości i cierpienia późniejsze

 

Uwiodłaś mnie A znów swoimi czarami,

sprawiłaś, że zapomniałem siebie – znowu

utonąłem w przestrzeni okryty marzeniami

staczam się do nieskończenie głębokiego rowu

 

Wyobraź sobie A moje dzieci…

jak one bardzo będą zjebane

pierdolnięty ojciec zatopiony w romansie

Egotyczny socjopata, w halucynogennym transie

Który traci kontakt z realnością na każdym kroku

Oddając się romansowi pod przykrywką mroku

 

M.M.

Zdegenerowany hedonista

Zdegenerowany małolat hedonista zamknięty w ciele dorosłego
Zniszczone przez świat, zgwałcone przez życie genialne dziecko
Diament spaczony brakiem bata nad głową- moja to wina, ale też Jego.
Potłuczona lalka powracająca do życia pod swoją ciężką ręką i pręgą po bacie na plecach.

M.M.

Amnesya

Zagubiony, stracony między nocą a dniem

Miałem nie mówić dwuwyrazowymi słowami

życie prostym miało kiedyś być…

A ja wciąż nie wiem kim jestem i co tutaj robię

 

Czy ktoś mnie w ogóle widzi?

Czy tak wiele osób gada do siebie na środku drogi?

Może mnie ktoś słyszy?

Czy to rozlane marzenia w ciągu dnia?

 

Zgubiłem minutę – szła ze mną za rękę,

Cicho poganiała też swoją siostrę godzinę

Obudziłem się. Kim jestem? Czym jest człowiek?

Dla mnie? Niczym. To jakaś taka kupa gówna*

 

M.M.

*Gówno – zlepek białek tłuszczów i cukrów

Odkochany

Odkochałem się ale nie wiem czy to prawda

balansuję między snem a jawą szukając sensu

Zakochałem się na nowo w czymś a nie kimś

biała  spowiedź na białym tle

 

Zakochałem się w interakcji, w odejściu od magii

w dyskusjach i tezach głoszonych przez obce osoby

w stalkingu usosowo-fejsbukowym… w myślach

jak by to było gdyby było

 

Chaotyczna paranoja klonowaniem piwa tłumiona

i o to jestem, Żywy choć martwy

Przegrałem kolejny raz

idę spać

 

M.M.