Życie to niekończące się tony cierpienia

Każda minuta świadomego życia

To igła wbita w ciało bez znieczulenia

Blizna – konsekwencja decyzji podjętej bez picia

 

Nocne koszmary, niekończące się paranoje

Potrzeba spokoju, potrzeba rozrywki, patrzeba

Do białości rozpalone mózgowe zwoje

Wypalone, puste, zostaje ze mnie intelektualna ameba

 

Emocjonalna pustka, psychiczna próżnia

Nie wiem. Nie znam. Nie odpowiadam. Nie umiem.