Czuję jak chwytasz w dłoń
Me martwe zakrwawione serce
Czuję jak do żeber… dociskasz skroń
Bez wojny, bez walki poddaje CIało-twierdze

Cały Twój, cały bez życia, cały martwy
bezbronny, otwarty, z ludzkości obdarty
Jeszcze ciepły, ale już szary
młody ciałem – duchem stary

Czuję jak palcami pieścisz serce
rytmicznie zaciskając, tak namiętnie
tłoczysz słodki płyn, co po ciele mknie
Cały ja, bezpieczny, W Twojej ręce

M.M.