Chciałem być kimś… Kimś zupełnie innym

Nie wiem czy dla Ciebie, czy raczej dla siebie

Teraz patrzę na świat zupełnie inaczej

 

Stałem się kimś próżnym

kimś kto szuka znaków na niebie

tak się nie zachowują ludzie… raczej

 

Zrobiłbym wszystko żeby żyć normalnie

Ale nie umiem, te okoliczności są silniejsze

miażdżą mnie, ale dają odetchnąć przynajmniej

te krótkie chwile radości i cierpienia późniejsze

 

Uwiodłaś mnie A znów swoimi czarami,

sprawiłaś, że zapomniałem siebie – znowu

utonąłem w przestrzeni okryty marzeniami

staczam się do nieskończenie głębokiego rowu

 

Wyobraź sobie A moje dzieci…

jak one bardzo będą zjebane

pierdolnięty ojciec zatopiony w romansie

Egotyczny socjopata, w halucynogennym transie

Który traci kontakt z realnością na każdym kroku

Oddając się romansowi pod przykrywką mroku

 

M.M.