Chcesz opowiedzieć mi historię powstania świata,

Lecz za każdym razem gryziesz się w język,

Ja tego nie chcę, nie potrzebuję, zbłądzony kosmyk…

Zagubiony w labiryncie naszych ciał coś omiata.

 

Patrzysz w niebo – wiem że wyczytasz z niego wszystko

Więc na zlosc tobie będę gadać,że tam nie ma nic.

Wtedy w szale wyprowadzę Cie z równowagi aż pierdolniesz jakąś miską…

Dziękuję, właśnie przekroczyłeś ostatnią z naszych granic.

 

W tej bestialskiej walce gdzie zwycięstwo jest porażką

Zasady odeszły w nicość razem z śmiertelnym strachem

Pośrodku placu bitwy zostało roztraskane na amen łóżko

Dziura w sercu każdemu zdradzi przyczynę obrażeń jednym tchem

 

M.M.