- Jeśli powiesz mi, że mnie kochasz

Zostawię wszystko i z Tobą na rękach, zaczne od nowa

- Jeśli ja powiem? A jeśli nie

to pójdziesz i bez mrugnięcia okiem

będziesz dalej brnął w gówno?

- Tak, jeśli nic nie powiesz poniosę

nieskończone brzemię konsekwencji

będę walczył z nimi codzień wstająć

Nie obejrzę się i nie będę rozpamietywał

mam jedno życie i je z pełnią sił wykorzystam

Nie jesteśmy jednym, nie jesteśmy jednośćią

Każdego dnia sam siebie buduję, sam siebie stworzyłem

nie jestem zależny od nikogo, niczego

jestem jeden, sam niezależnie od wszystkiego

nie dla mnie babskie gierki, kobieca logika

mówię jak jest i oczekuję tego samego

mam już dość kręcenie i niezdecydowania

Stoję przed Tobą i mówię jaka jest prawda

nie będę Cię na siłę do niczego zmuszał

w każdym ze scenariusz y jest masa konsekwencji

pytanie czy jesteś w stanie wziąć na siebie

brzemię wszelkich konsekwencji

bo ja je wezmę bez względu na wszystko.

 

M.M.