Bezlitośnie pozbawiony normalności!

Nie poddam się nigdy – będę walczył do ostatniego tchnienia.

Czy to prawda? Cienka nić neutralności.

Ostatni oddech, ostatni raz, ostatnie marzenia.

 

Nie chcę odejść, wolę milion blizn niż śmierć,

Chcę wyśnić nasze życie od początku do końca.

Nie opuszczaj mnie, nie zabieraj swoich cierpko-słodkich ust

Chiromancja – twardych i ostrych dłoni, nie mogę doliczyć się bruzd.

 

Leżymy w wannie, przyszedł na nas czas.

Nie mamy absolutnie żadnych szans.

Pozostało nam tylko gnać w stronę gwiazd.

Tak jak ostrze noża gnało po nas.

 

M.M.