Czy dalej wierzę, że mogę być sam?

Czy nie zgubiłem samego siebie w tych wszystkich przygodach?

Widzisz mnie gdzieś – może byłbym tam…

Ale mnie nie ma, jestem zamknięty w byłych związków lochach.

 

Chyba… Może to Ty nie jesteś tą, która mnie z nich wyrwie

Chociaż może to już stałem się ja?

Już na zawsze zamknięty, tak że nie ujrzę światła dnia.

Tak jak każda poprzednia, możesz za to dziękować ostatniej kurwie.

 

Choć chyba wiem – odkąd znów jestem cały – mógłbym być sam

I chyba dalej wierzę, że z tych lochów uwolni mnie jedno spojrzenie.

Patrzysz na mnie, a ja nie czuję nic – po prostu sobie gram

Mam wrażenie, że TY jesteś tylko ideału cieniem.