Nie wiem ile osób z was – czytelników, słyszało o tym nurcie filozoficznym. Konserwatystom się to pewnie nie spodoba, ale czasem trzeba wykonać skok do przodu i pomóc naturze. Jeśli możemy, to czemu nie? Po prostu otwórzmy umysł i zrozummy, jak bardzo nikim teraz jesteśmy.

Bo ja bym chciał… Tak po prostu żyć już 300 lat
I mieć przed sobą kolejne 700 do rozpadu
chaciałbym już wiedzieć czym tak naprawdę jest świat
przestać psioczyć na życie, miłość… nie wypluwać już jadu

Tylko kochankowie zostają żywi… Bardzo mądra rzecz
wchodzę do klubu, mówię do widzenia i cześć
jakie to ma znaczenie? Debile – idźcie już precz!
A ja zostanę i zacisnę swą niedoskonałą pięść.

Na pipecie. Stworzę siebie ze snów
Będę co noc oglądał niekończący się nów
Pozostanę sam, pośród brudu i piachu
Ziemia pustyń – dzięki technologii nie poczuję strachu

Odejdę sam – w pustkę tranzystorów z grafenu
Idąc bezsprzecznie – bez idei i celu
I spotkam osobę w nieograniczonym twardym dysku
I pojmę sens istnienia… W strukturze z odzysku

 

M.M.