Pisanie smętów powinno być dyscypliną sportową, szczególnie jeśli pijesz wino i słuchasz Tonight I Wanna Cry Keith’a Urban’a :) no ale niech będzie. Chyba mi dobrze wyszedł. Dawno nie komentowaliście nic, więc liczę na jakiś odzew…

Siedząc ze łzami w oczach, z butelką wina
Rozważam błędy popełnione niedawno
zastanawiam się co w moim życiu było prawdą
Czy cokolwiek było tak naprawdę moją winą

Widzę Ciebie, wiem że to Cię boli
wsunę sobie bardzo głęboko w dupę
Całą tą moją niekończącą się dumę
Pozostałem sam sobie w swojej doli

Skończyłem wino, jednak nie mam sił wstać
Dalej iść przez koszmar niekończącej się nocy
Chciałbym tylko pozostać pod wpływem swojej mocy
Szkoda, że tak bardzo nie wiele mogę Ci dzisiaj dać

Widzę Ciebie, wiem że to Cię boli
wsunę sobie bardzo głęboko w dupę
Całą tą moją niekończącą się dumę
Pozostałem sam sobie w swojej doli

Odejdę, nie pozostawię po sobie wielu słów
jeśli tylko zechcesz, dam Ci od życia klucz
będę jedną z miliona pustych na świecie głów
Ale dla Ciebie tą jedną, jak bym był z rzeki Zbrucz

M.M.