Jakos tak dziwnie się ostatnio czuję, przechodzę wewnętrzną przemianę… generalnie, od teraz chyba będzie bardziej z dystansem ;p

Na przykład :

To tak dziwne jest, stanąć po środku jednej z bardzo dziwnych dróg

Zupełnie nie wiem gdzie zgubiłem domu próg

Oglądam się za siebie, a tam tylko martwy cień przesuwa Cię

Sunie niedotykając ziemi tak prosto w domu sień

 

Gdzieś zgubiłem wątek między druga a trzecią szklanką wódki

Nie pamiętam co mówiłem wczoraj szukając popitki

Zagubiony w marzeniach i o Tobie fantazjach

Chwila, chwila, przecież w nocy marzyłem o gorących szesnastkach

 

I w pizdu poszła postmodernistyczna awangarda

Mogłem sie mądrzyć na trzeźwo i pisać o sercu, duszy, zła wpływie

A tak naprawdę jak każdy, jestem płytki i płaski – z ust leje się pogarda

Dla tych wszystkich innych w codziennym dryfie.

M.M.