Jakiś czas temu poznałem kobietę, która wywróciła moje życie do góry nogami. Dzięki niej na powrót odkryłem swoją wschodnią naturę i zacząłem poznawać rosyjską literaturę. Jednak nie wszystko było piękne, bo kobieta jest kobietą. Większość mężczyzn doświadcza „uroku” kobiecych humorów. Ja do nich należałem, napisałem dla niej sonet, ale podejrzewam, że pasuje on też do wielu innych kobiet.

Do *****
Siedzisz piękna, zamyślona
Z ust Twych płyną niezliczone…
Opowieści w snach marzone
Spełni się z nich tylko jedna

Pragniesz w ciszy mnie posiadać
Patrzysz wzrokiem nieobecnym
myśląc jak sposobem niecnym
otumanic mnie i mą dusze zbadać

Stojąc przede mną mówisz mi czule
-Odejdź, zła jestem i zmęczona
Wbrew Tobie, nie Ciebie spragniona
Przez Ciebie me myśli są ponure

I mów mi proszę dalej, żem jest trudny
Lecz to nie mój nastrój jest jak ładunek próbny

Martwy Marzyciel