Zamknięty

Zamknięty

Odcięty od świata

Zagubiony w jednym korytarzu

Korytarzu myśli

 

Oderwany

Oderwany od siebie,

Zamknięty w przestrzeni

Przestrzeni myśli

 

Opuszczony

Zgubiony przez rozum

Mózg utopieni… w benzodiazepinach

Powoli umieram

 

M.M.

Zabezpieczony: Rozstani

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Brzydka pogoda

Za oknem plucha, piasek chrzęści pod podeszwą

Przemierzam drogę swojego życia ze smutnym uśmiechem

Wiem, że jest źle, ale nie mam żadnej kontroli

Łapię się skrawków, ostatnich znaków prawdziwej rzeczywistości

 

Twój uśmiech chyba jest takim skrawkiem

mój mózg produkuje masę nieprawdziwych wspomnień

chciałbym odróżnić prawdę od fałszu

Ta szaleńcza paranoja z uporem maniaka chce mnie wykończyć

 

Zgubiłem się w labiryncie fałszu

Nie wiem czy uda mi się z niego wyjść

 

M.M

Ktoś inny

Chciałem być kimś… Kimś zupełnie innym

Nie wiem czy dla Ciebie, czy raczej dla siebie

Teraz patrzę na świat zupełnie inaczej

 

Stałem się kimś próżnym

kimś kto szuka znaków na niebie

tak się nie zachowują ludzie… raczej

 

Zrobiłbym wszystko żeby żyć normalnie

Ale nie umiem, te okoliczności są silniejsze

miażdżą mnie, ale dają odetchnąć przynajmniej

te krótkie chwile radości i cierpienia późniejsze

 

Uwiodłaś mnie A znów swoimi czarami,

sprawiłaś, że zapomniałem siebie – znowu

utonąłem w przestrzeni okryty marzeniami

staczam się do nieskończenie głębokiego rowu

 

Wyobraź sobie A moje dzieci…

jak one bardzo będą zjebane

pierdolnięty ojciec zatopiony w romansie

Egotyczny socjopata, w halucynogennym transie

Który traci kontakt z realnością na każdym kroku

Oddając się romansowi pod przykrywką mroku

 

M.M.